Kiedy najczęściej uszkadzamy swojego smartfona?

Uszkodzony telefon to poważny problem dla dzisiejszego użytkownika. Najczęstszą przyczyną awarii smartfona są powielane przez nas schematy, które zwiększają prawdopodobieństwo uszkodzenia. Niektórych sytuacji – oczywiście nie wszystkich (sprzyjających uszkodzeniom smartfona) moglibyśmy unikać.

Z pewnością takich sytuacji jest dużo, ale wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że niektóre z nich się powtarzają. Nie ma się co dziwić. Urządzenia mobilne są dziś w zasadzie wszystkim. Dla niektórych to portfel, bank dokumentów, a nawet kluczyki do samochodu (carsharing). Te małe urządzenia są ciągle w użytku, przez co narażamy je na różne czynniki, nie tylko mechaniczne.

Wsiadanie i wysiadanie z samochodu

Bardzo dużo osób swoje urządzenia trzyma w kieszeniach. W okresie letnim nosimy nieco luźniejsze ubrania, w których telefony ze śliską obudową mogą w łatwy sposób wypaść z kieszeni. Po wejściu do samochodu nogi są w lekkim skosie, a telefon może wypaść nam na posadzkę auta. Dobrze, jeśli wyląduje na miękkiej „wykładzinie” jednak musimy liczyć się z tym, że obije się ekranem o metalowe elementy siedzenia.

 

W luźniejszych spodniach, gdzie kieszenie nie są tak „ciasne” urządzenie łatwo może się wysunąć. Pół biedy, kiedy sprzęt zostanie aucie. Niestety wielu użytkowników (w tym ja) zbierało swojego smartfona z chodnika. Przy braku zabezpieczeń smartfona musimy liczyć się z tym, że wyświetlacz naszego urządzenia będzie do wymiany. Zdarzają się oczywiście jedynie drobne zarysowania ramki bez uszkodzeń ekranu lub szybki. Jest to w zasadzie loteria.

Środki komunikacji miejskiej

Miejsca publiczne narażają nas na wiele niebezpieczeństw. Nie chodzi tylko o uszkodzenie smartfona. Czasami możemy paść ofiarą kradzieży lub wypadku właśnie przez skupianie się na telefonie. To bardzo niebezpieczne. Musimy jednak pamiętać, że w autobusie lub innym pojeździe publicznym nie jesteśmy sami. Skupiając się na telefonie podczas hamowania możemy polecieć do przodu robiąc krzywdę innym.

Odruchowo lecąc do przodu urządzenie łatwo może nam wypaść lub możemy uderzyć nim o metalową rurkę. Nie trzeba zakładać od razu najgorszego. W końcu nowoczesne urządzenia mają Gorilla Glass, które teoretycznie powinno chronić nas przed uszkodzeniami wyświetlacza. W praktyce z teorią bywa różnie.

 

Telefon w ręku dziecka równa się katastrofa

Wielu rodziców bardzo często swoje smartfony podaje dzieciom. W końcu puszczenie bajki to idealny pomysł na uspokojenie dziecka. Oczywiście nie każdy tak postępuje, ale może warto odpowiedzieć sobie na pytanie. Ile wyświetlaczy nowoczesnych smartfonów uszkodziło nasze dziecko? Na pewno znajdą się rodzicie, którzy odpowiedzą – wiele. Niektóre dzieci (w zależności od wieku) często nieświadomie upuszczają świecące się cudeńka rodziców. Są też takie dzieciaki, które wręcz rzucają urządzeniami, aby rozzłościć rodziców.

Po takich sytuacjach niektórych mogą nie mieć wyjścia, jak tylko odwiedzić serwis Samsung lub serwis Xiaomi. Telefon po spotkaniu się z niegrzecznym dzieckiem może wymagać szerszej naprawy. Niekoniecznie tylko samej wymiany wyświetlacza. Nie każdy miewa takie sytuacje, ale żyjąc w świecie „mobile” oraz milenialsów coraz częściej wszystko widzimy online lub możemy znaleźć tylko w sieci.

Niespodziewane sytuacje – wypadek każdemu może się zdarzyć

Nie ma się co oszukiwać. Wypadki chodzą po ludziach. Trzymając w ręku telefon wystarczy, że na chodniku potrąci nas rowerzysta albo ktoś na hulajnodze. Wiele osób swoje urządzenia trzyma w ręku spacerując przez miasto, ponieważ albo pracują lub słuchają muzyki. Oprócz tego telefon może się nam łatwo wyśliznąć. To drobne urządzenie, a nie rozpędzony samochód. Tutaj stracimy kilka złotych, w aucie przy wypadku możemy stracić nawet życie.

Równie dobrze możemy się pośliznąć np. w zimę na lodzie i telefon wypadnie nam na ziemię. Niestety bardzo często nie uważamy, w jaki sposób poruszamy się w miejskiej „dżungli” zatłoczonej od ludzi i różnych środków lokomocji. Często to same smartfony są „prowodyrem” takich sytuacji, a te kończą się dla nas nie tylko źle, ale również cierpi na tym na koniec nasz portfel, jak przyjdzie nam do płacenia za naprawę.